Thursday, 13 June 2013

Green :)

Ostatnio mam trochę problem z pozbieraniem wszystkiego do kupy. Niby nic szczególnego nie robię, ale czasu na wszystko brakuje. Dzisiaj obskoczyłam kilka sklepów w mieście ( właściwie to dosyć sporo) i muszę przyznać, że z czasem coraz bardziej skłaniam się ku sklepom sieciowym. Jest tam po prostu wszystko co sobie zamarzę i to za przystępną cenę. W Mango znalazłam nawet  cekinowy żakiecik ( dokładnie taki o jakim myślałam i jaki znalazłam w D.SHUMACHER za gruuuuube bańki). Oczywiście nie obyło się bez wizyt w kilku bardziej markowych miejscówkach, które wprowadziły mnie w lekką dolinkę ( piękności, cudności i ceny na pewno nie dla bezrobotnych;( Wracając obróciłam jeszcze dwie Zary i Benetton dla poprawienia nastroju ( Od razu lepiej)! Co prawda głupio w tej chwili coś kupować bo lada chwila na metkach we wszystkich sklepach pojawią się moje ulubione znaczki "%". Podobno w Polsce już się zaczęło. Wrrrrrrrr czekam jak na szpilkach.
Poza tym muszę dodać, że warsztaty aktorskie doprowadzają mnie do euforii i w zasadzie o niczym innym nie myślę tylko o kolejnym Wtorku :)

Chciałam jeszcze dodać, ze od pewnego czasu mamy z P. ( a właściwie to P. ma a ja tak trochę przy okazji) lekką ambę na punkcie zdrowego jedzenia. Co prawda ja z plasterków boczku nigdy nie zrezygnuję, ale nie kupujemy już żadnych półproduktów tylko warzywa, owoce, mięso i ryby. Cieszy mnie to, że P. przekonał się do ryb i w ogóle zmienił mu się trochę smak. Na dodatek P. oglądając Galileo czy jakiś inny program, który człowiek ogląda i nawet się nie spodziewa, ze czegoś się dowie, wypatrzył nowy rodzaj herbaty. Zielona, japońska i sproszkowana. Mogłabym się rozpisywać nad jej niezwykłymi właściwościami gdyż jest super zdrowa, pobudzająca i można jej używać również jako dodatek do deserów i innych potraw. No, ale to każdy może przeczytać sobie na Wikipedii. Jakie natomiast są moje odczucia? Hmmmmm. Herbata jest super Zielona i dobra w smaku jednak fakt, że występuje w postaci proszku powoduje, że z płynu robi się zawiesina i ma się takie....lekarstwowe odczucie. Jeśli jednak komuś to naprawdę bardzo przeszkadza to może zrobić sobie Matchowego kruschera wtedy herbaciany proszek doskonale się wkomponowuje w całość.
Ja dziś robiłam mleczny koktajl herbaciany .


2 łyżeczki proszku rozpuszczamy w 200 ml gorącej wody.
Następnie dolewamy mleka i gotowe:)
Aha można posłodzić i będzie pycha :)



Lecę wcinać lody i spać:)
Ciao



SHARE:

1 comment

© SimpleThings by J. OK.. All rights reserved.
Blogger Template by pipdig